Recap 2017, część I.

Witajcie w moim corocznym podsumowaniu. W tym roku zmieniam nazwę z Rehash na Recap, gdyż wydaje się bardziej odpowiednia :)
Bez zbędnych przedłużeń, przechodzę do sedna postu. 

Rzuciłem studia z początkiem roku. Przez wiele miesięcy siedziałem w domu. Było ze mną bardzo kiepsko. W międzyczasie po raz trzeci byłem za granicą, odwiedziłem dwukrotnie siostry z Zakopanego. Mój kiepski stan trwał do lipca, kiedy to narodził się we mnie pomysł na studia, w całkowicie innym mieście. Pomysł się zrealizował.  Wreszcie pod koniec września się przeprowadziłem, a od października zacząłem studia. Studia mi się spodobały. Mieszkanie samemu w kawalerce również. Mało tęskniłem za domem. Mój nastrój uległ znacznej poprawie. 

I tak właśnie kończę rok 2017, który był niczym rollercoaster. 
Bo życie jest nieprzewidywalne. I to bardzo. 
Przekonałem się o tym po raz kolejny. 

Jak widać, wpis wygląda całkowicie inaczej. Zazwyczaj były to dwa długie posty o życiu. Korzystałem wtedy z Twittera. Twittera jednak usunąłem w październiku. Nie zapisałem jednach archiwum, więc moje tweety przepadły na zawsze. 
Może to i dobrze?

W każdym bądź razie z grubsza opisałem co się działo w 2017 roku. Teraz przejdę do szczegółów, może mniej ważnych, ale pamiątka musi jakaś pozostać! :)
(kolejność przypadkowa)

- kolejny kot się do nas przybłąkał. Nazwaliśmy ją Lisa od Wasylissy (tuż po Rozie i Dimce aka Dymitr) 
- nasze kotki sie kociły. Ze wszytkich jednak przetrwał tylko jeden kotek. Z racji, że udało się jej przetrwać nazwaliśmy ją Katia (również po rosyjsku, ale tym razem odwoływaliśmy się do postaci Katniss Everdeen z Igrzysk śmierci)
- zmarł dziadek moich sióstr ciotecznych i pierwszy raz od wieeelu lat byłem na pogrzebie. Na szczęście uświadomiłem sobie, że wyrosłem już z dziecinnego strachu, który miałem kiedyś z pogrzebami, co przyjąłem z wielką ulgą.
- zacząłem częściej i o wiele więcej grać w Leauge of Legends.
- mama z dziadkiem mieli wypadek. Przeżyliśmy chwile grozy...
- moja siostra cioteczna się zaręczyła :)
- moja przyjaźń zdecydowanie się umocniła.
- bardzo szybko zadomowiłem się w nowym miejscu zamieszkania. 
- o wiele więcej zacząłem rozmawiać przez telefon, korzystałem również częściej ze internetowych komunikatorów.
- duuuuuużo rozmów. Rok 2017 to rok rozmów przez odległość.
- na studiach zapisałem się do koła naukowego i nie wiem co z tego jeszcze wyniknie 
- tęskniłem najbardziej za Tofikiem w tym roku, zwłaszcza wtedy gdy się przeprowadziłem. 
- jak co roku przeżywałem preselekcje do Eurowizji, jak i samą Eurowizję.
- naprawiłem wreszcie laptopa
- kupiliśmy do mojego pokoju telewizor z Ambilightem, za którym trochę teraz tęsknie xD
- podróżowałem do domu i z domu pociągami (w tym miałem nocną eskapadę o 3 w nocy) Zdążyłem stwierdzić, że podróżowanie pociągami jest super! 
- mieszkając jeszcze w domu rodzinnym, zaskoczyła nas ciocią z rodziną i wparowali do nas w środku nocy, jak to my zrobiliśmy im kiedyś kilka lat temu :D Niesamowite wspomnienia! <3
- mama z siostrą odwiedziły mnie już w nowym miejscu zamieszkania. Poszły na zakupy, a siostrze również bardzo spodobała się jazda pociągiem. 
- byłem w teatrze na sztuce teatralnej, gdzie widzowie z aktorami byli na scenie. Niesamowite emocje! Z pewnością pójdę nie jeden raz :)

Podsumowując, nie wiem jak mam ocenić ten rok. Działo się wiele złych rzeczy. Jednak druga połowa roku była diametralnie inna. Myślę, że ostatecznie ten rok oceniam NEGATYWNIE względem ubiegłych lat, jednak zarówno dał mi też wielką nadzieję, że następny rok będzie lepszy. 

I to by było na tyle. Do pozostalych kategorii przejdę w kolejnych postach. 
Do następnego! 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przeczucia...

Rehash 2016, część III.

Wielkie nic.