Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2014

"Say something..."

Witam! :) Polecam piosenkę numer 5, na moim odtwarzaczu SCM Player. To tak na początek.  (Stąd taki tytuł posta, po prostu jestem zauroczony tą piosenką) Na szczęście piosenka nie odwzorowuje mojej sytuacji, tak więc xD  [ klik  - tekst piosenki] A co w najbliższym czasie będzie się działo...? Otóż: - w piątek urządzamy sobie wagary (z Elizą i Olą) - w sobotę wybieram się na osiemnastkę Elizy. A co najważniejsze: w piątek PAMIĘTNIKI. A tak btw, mam dość już tych przerw między emisjami odcinków... łatwiej przetrwać tydzień szkoły, wtedy kiedy czeka się na nie co tydzień xD No i to u mnie słychać.  + z każdych stron gadają o tym "prawku"... mam już tego po dziurki w nosie. Dzisiaj krótko... Ale oczekujcie też w tym tygodniu kolejnego posta, na tym blogu, jak i na drugim.

O wszystkim.

Witam. Ostatnimi czasy chęć pisania postów na blogu jakoś... wyparowała? Myślę, że jest to wina zimy... Albo chociaż tego stycznia-lutego-marca. Zauważyłem, że w okresie tych miesięcy, co roku mój blog stawał się taki zaniedbany. No cóż, smutne to miesiące, nie przepadam za nimi, zazwyczaj w tym okresie mam gorszy humor.  To takie moje małe wytłumaczenia na sam początek.  Bardzo lubię bawić się wyglądem bloga (coś dodawać, usuwać, zmieniać) Mógłbym tak wręcz bez końca...  Hamuję się jednak. Po co, co miesiąc zmieniać wygląd? To by było za... nie wiem.  Może dziwne?  Dlatego ustaliłem sobie limit, minimum dwa miesiące starego wyglądu. I tak będzie tym razem. Właśnie pracuję nad nowym wyglądem. Muszę przyznać, że ta wersja odbiegła trochę od schematu, który zazwyczaj sobie nadawałem (pora roku = kolory z tej pory roku na blogu) Kolory dominujące w nowej wersji to: szary i czerwony.  Planuję wystartować z tą wersją w ciągu najbliższych dni... Można nawet stwie...

Kathelena.

Cześć...  długo nie pisałem. Tak, to przykre.  Jednakże, o czym miałbym pisać?  O "nicoferiach" i, że jest w chuj zimno i wieje...? Cóż. Zacznę od krótkiego podsumowania ferii. Stój. Tamto pytanie idealnie podsumowuje, dokładnie to, co się działo... +napisałem około 100 stron swojej książki, w ciągu pierwszego tygodnia. Ale o tym wspomnę w najbliższym czasie na Writterze Tak czy owak, jestem z siebie dumny xD Może przejdę do pamiętników ? Od setnego odcinka tendencja "fajności" wzrasta. Że tak to się wyrażę. RYLI... Nasza kochana Katherine... no, w zasadzie Kathelena, nieźle mąci... A, że ja lubię jej zachowanie i w ogóle sposób bycia... czy też mimikę... Tak, więc odcinki, które teraz ostatnio oglądałem (11,12,13) stały się, jedne z moich ulubionych.  Już w 11 odcinku, szczerze powiedziawszy byłem gotów, by pożegnać się na zawsze z Katherine... Tak, trudno mi to przyznać, ale był taki moment. Nawet przez chwilę żałowałem, gdy Katherine wypowiedziała: "Jary...