Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2014

"Jakoś"

Cześć, Witam, Elo... Ferie. Nadszedł (znowu) czas wolny od szkoły. Tym razem nie oczekiwałem tak zbytnio tych wolnych dni, gdyż jak na razie miałem energię zebraną na feriach świątecznych... Co do szkoły. Mógłbym jeszcze pochodzić spokojnie przez cały styczeń. Może i nawet połowę lutego?  Tak czy owak, wolne było. Jakoś mi to w tej chwili obojętne jest...  Co za ironia. xD Ostatnimi czasy "zabrali" mi internet. Ale na szczęście od wczoraj wróciła pełna prędkość i jestem znów happy. Z wolnym netem zmagałem się od ponad tygodnia, stąd brak posta na blogu, za co przepraszam. Zresztą, jak ktoś obserwował mojego twittera, wiedział o wszystkim na bieżąco. (Jakoś twitter zdołał mi się załadować, choć z trudem... Facebook się już niestety nie ładował...) Przebrnąłem, więc tak ten trudny okres i oto: tu jestem :) Wziąłem się za pisanie książki... Tak... Wkrótce pomalutku będę udostępniał nowe rozdziały, na przeznaczonym do tego blogu... Writter | Be-ing Human Zapraszam! :) A szkoła? P...

Bez zmian.

Nowy rok... Można by było stwierdzić, że nowe życie. Ja jednak nie widzę w tym różnicy. Jest, jak to mówią: po staremu... WITAM :) Podświadomie wyczekiwałem jakichś zmian, dotyczących tego roku... No ale jakoś obyło się bez nich. Życie toczy się dalej. Nie widzę żadnej różnicy pomiędzy rokiem ubiegłym a obecnym.  Cóż... Kolejna sprawa, o której chciałbym wspomnieć... Przeczytałem Kosogłosa . Skończyłem czytać gdzieś po północy, dlatego ostatnie rozdziały, z miłą chęcią sobie jeszcze powtórzę. Może jakiś szczegół mi uciekł? A co do książki... No super. Smutna trochę. Niby jest jako tako happy end...  Niestety. Nie do końca wszystko dobrze się kończy.  Jak dla mnie - pierwsza wojenna książka, która się mi spodobała :P Kosogłos różni się od pozostałych dwóch części... Zdecydowanie. I filmy będą się różnić. Nie mogę się doczekać, jak je zekranizują!  Dramat psychologiczno-polityczno-wojenny. Nic dodać, nic ująć. POLECAM całą sagę Igrzysk . A tak poza tym... Już...

"And may the odds be ever in your favour..."

Witam Was w już nowym, 2014 roku! :D Wczoraj udostępniłem setnego posta na tym blogu!!! Cieszę się, że wciąż jesteście ze mną :) Postanowiłem, że dzisiaj krótko Wam poopowiadam, jak minął mi sylwester. Otóż: spędziłem go u Oli, wraz z Dianą i... Izą (dawną koleżanką z klasy) Zdecydowanie ten sylwester jak najbardziej udany! Mogę nawet zaryzykować stwierdzenie, że to jeden z najlepszych sylwestrów w moim życiu. Pierwszy raz od kilku lat nie siedziałem w czterech ścianach. Zaplanowaliśmy to i owo i udało się. Porozmawialiśmy, po obgadywaliśmy, graliśmy w karty (w kenta), graliśmy w gry słowne i zespołowe itp. Naprawdę udany sylwester! No i kuuuupę jedzenia... Ach, te sałatki xD Pycha! Życzenia składałem Wam już dwukrotnie, tak więc... Dzisiaj się ograniczę tylko do tytułu posta, z cytatem z "Igrzysk Śmierci":) Wiem tylko, że po polsku zmienili na "I niech los, Wam zawsze sprzyja" A powinno być coś z szalą/kurs na twoją korzyść. Zresztą, sorry - może na necie jest jaki...