Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2013

ziimno xD

Witam w ostatnim dniu listopada. A więc czas na posta podsumowującego ten miesiąc. Najpierw o pogodzie.Robi się naprawdę zimno. Wcale nie oczekuje w tym roku zimy, a to dlatego, że dosłownie kilka miesięcy temu ta zima BYŁA. Wszyscy doskonale zapewne pamiętają co działo się do kwietnia. Wszyscy oczekiwali wiosny, która to pojawiła się na krótko, bo zaraz nadeszło lato. Tak czy owak są pozytywy. Po pierwsze: niedługo święta! :D a po drugie, wolne. Wolne od szkoły. A propos szkoły. Jest lepiej i gorzej zarazem. Lepiej, bo jestem zadowolony z ostatnich ocen z przedmiotów zawodowych, gorzej - pogorszyłem się z polskiego (o zgrozo!) oraz troszkę z angielskiego. Aha, kto by pomyślał? A. I z matematyki się poprawiłem. Ciekawe na jak długo? Ach! Żeby nie zapeszyć... Hm. A temat życia szkolnego? Koledzy,koleżanki itp. Cóż, z trzech osób nowych w klasie, polubiłem dwie, z czego jedna się już wypisała. I to dziewczyna... Druga osoba stała się dla mnie jedną z osób co najbardziej lubię z klasy. In...

Takie tam, rozkminy...

Witam wszystkich! Niedługo święta... niedawno to sobie dopiero uświadomiłem. Fajnie, c'nie? Pomału sobie zacząłem planować zimowy wygląd bloga... Aż tu nagle, wpadłem na dość ciekawy pomysł. Na co mi zimowy wygląd w najbliższym czasie? Nie lepiej, na miesiąc zamienić tego bloga w dość świąteczny, nawiązujący do Świąt Bożego Narodzenia? I tak narodził się pomysł świątecznej wersji bloga. Już od szóstego grudnia, w mikołajki... Na cały miesiąc (od 06.12.2013 do 06.01.2014) wchodząc na be-inghuman.blogspot.com ujrzycie całkowicie, diametralnie różniący się od tego dotychczasowego - wygląd bloga. Prace ruszyły. Muszę przyznać, że nawet szybko mi to idzie.  Spokojnie, jeszcze tylko dwa tygodnie...  "Chaotycznie, mało czytelnie - ale świątecznie!" Oto motto nowej wersji. A co ciekawego u mnie słychować przez ten tydzień? Cóż. Jak zwykle. Nie mam niestety o czym się rozpisywać, ale w sobotę napiszę podsumowującego miesiąc listopad - post. Postaram się rozpisać. Ja...

Dawno.

Cześć! :) Wróciłem. Cóż, może nie tak dosłownie...bo nigdzie się nie wybierałem, ale... Wróciłem do bloga, bo dawno mnie nie było. Zazwyczaj post pojawiał się raz na tydzień. A tu: trzytygodniowa przerwa. A co się wydarzyło, w ciągu tych trzech tygodni? Po pierwsze: nie wydaję mi się, że minęły już trzy tygodnie. Jak dla mnie już ponad miesiąc. Okres z ostatnich dni października wydaję się mi być tak daleki... Jak zwykle chodziłem do szkoły. Były luźniejsze dni. Zdarzały się też ciężkie. Normalka, jak to w życiu bywa.  Jednej nowej przyjaźni nie jestem pewien. Jest dobrze, fajnie mi się z nią rozmawia...Ale czegoś mi brakuje. A może mi się tylko tak wydaję? Cóż, czekam na rozwój wypadków :) Audiobooki! Ech... Tyle godzin spędzonych z Anną Dereszowską...Myślę, że kobiecina całkiem fajnie czyta. Bolą mnie tylko niektóre wyrazy (imiona, nazwiska i miejsca), które wymawia z błędem. Np: Emmet (słyszę wtedy dwa "m", a nie powinienem) Czy też Carlisle... Na początku  trochę  mni...