ziimno xD

Witam w ostatnim dniu listopada.
A więc czas na posta podsumowującego ten miesiąc.

Najpierw o pogodzie.Robi się naprawdę zimno. Wcale nie oczekuje w tym roku zimy, a to dlatego, że dosłownie kilka miesięcy temu ta zima BYŁA. Wszyscy doskonale zapewne pamiętają co działo się do kwietnia. Wszyscy oczekiwali wiosny, która to pojawiła się na krótko, bo zaraz nadeszło lato. Tak czy owak są pozytywy. Po pierwsze: niedługo święta! :D a po drugie, wolne. Wolne od szkoły.

A propos szkoły. Jest lepiej i gorzej zarazem. Lepiej, bo jestem zadowolony z ostatnich ocen z przedmiotów zawodowych, gorzej - pogorszyłem się z polskiego (o zgrozo!) oraz troszkę z angielskiego. Aha, kto by pomyślał?
A. I z matematyki się poprawiłem. Ciekawe na jak długo? Ach! Żeby nie zapeszyć...

Hm. A temat życia szkolnego? Koledzy,koleżanki itp.
Cóż, z trzech osób nowych w klasie, polubiłem dwie, z czego jedna się już wypisała. I to dziewczyna...
Druga osoba stała się dla mnie jedną z osób co najbardziej lubię z klasy. Innymi słowy: dołączyła do naszej paczki..
Trzeciej osoby nie lubię. Chciałbym, żeby nie zdał,zresztą zasłużył. Nie chodzi do szkoły xD Tak, więc mam nadzieję. Nikłą, ale mam :-)
Myślałem, że to tylko kwestia czasu, kiedy to zaprzyjaźnie się z Karoliną. W tym sęk, że myślałem. Tak się ostatnio zastanawiałem... Czy ona pasuje do tego, żeby zostać moją przyjaciółką? Mamy zupełnie inne charaktery, może jedynie łączą nas niektóre cechy, takie jak nerwowość i bycie pesymistą, ale... Sądzę, że żyjemy w dwóch różnych światach. Lepiej będzie gdy pozostanę mniej towarzyski.
A i tak planuję w tym roku wyróżniać się jakoś z klasy, jak w tamtym. Oczywiście wynikami w nauce!
Chce być takim jednym kujonkiem, ale nie zawsze mi się udaje... Hehe xD

Z innej beczki: w dniu dzisiejszym, podczas usuwania jednej partycji w kompie,usunęły się jakimś cholernym cudem - pozostałe!!!
Po prostu coś się dzieje z moim dyskiem twardym. Wiem co zrobić. Wystarczy go całego sformatować. Nie zrobię jednak tego. Moje dane poszły by w pizdu! 
Tak, więc muszę : albo załatwić jakiś dysk.
Albo będzie potrzebny mi drugi komputer do naprawienia problemu. I tu cicho liczę na Magde, żeby zjawiła się jutro ze swoim lapkiem...
A do tego czasu: brak kompa.
Czyli stanął na włosku świąteczny wygląd bloga...

A teraz przejdę do trochę przyjemniejszych tematów. Po pierwsze, zakupilem sage Kronik Obdarzonych oraz książkę Ciepłe ciała czy tam jak kto woli, Wiecznie żywy...
Ciepłe ciała przeczytane. Nawet całkiem fajne, choć czasami wiały nudą. Jednakże nie żałuję zakupu. Zawsze to wzbogaci moją małą biblioteczke.
A kroniki, właśnie zaczynam czytać... co i jak, dam znać kiedy indziej.

Przesłuchałem całą Sagę Zmierzch! Anna Dereszowska... fajnie czyta, aż miło słuchać.

A teraz czas na świat seriali...
Witches of East End
The Originals
The Vampire Diaries.
Zacznę od tego pierwszego. Po pierwsze kompletnie mnie zaskoczył. Pozytywnie. Serial ten mogę zaliczyć już do jednego z moich ulubionych. Zaskakuje...jest taki ciekawy, ze to teraz na niego oczekuje, najbardziej.
Może to dlatego, że wątki, które mnie najbardziej interesowały w pamiętnikach zmarły?
No pewnie tak. Świętej pamięci Silas, Tessa i Amara.
Ciekawa, martwa trójca [*]
No, jest jeden plus. Koniec kiepskiego aktorstwa Pawła... nie wiem jak Wy, ale mnie trudno było rozróżnić Stefana i Silasa. Przykre, ale prawdziwe...
Nina na tym miejscu sprawuje się o dwa nieba lepiej xD
Katherine... i już nie trzeba wyjaśniać xD
Aaa... zapomniałbym o naszych pierwotnych.
Serial ma super klimat i także chęcią oczekuję kolejnych odcinków...
Jak już wcześniej wspomniałem, szykują się przerwy... W emisji. Cóż, szkoda :/

A tak poza tym to:
- założyłem aska (wiem, gimbusowe...)
- za 8 dni kino. Wreszcie! Ja, Diana, Magda odwiedzimy nasze kino 8-smego grudnia. Chyba xD
Wyjdzie w praniu...

A na dzisiaj to tyle.
Do następnego! :-)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przeczucia...

Rehash 2016, część III.

Wielkie nic.