Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2017

Upadek.

Gwałtownych uciech i koniec gwałtowny, są one na kształt prochu zatlonego, co wystrzeliwszy gaśnie. I gdzie tu były moje uciechy? I gdzie był ten początek, zanim był jego koniec? Gwałtowny również jakoś nie był. Może i mógłby być w kształcie prochu i na pewno też zgasł, przynajmniej na pewien czas. Teraz to jednak nie jest ważne,  bo wstałem po raz kolejny i nie wiem kiedy upadnę. Mógłbym wiele pisać co się u mnie działo przez ponad pół roku 2017, ale myślę, że na chwilę obecną wystarczy ten jeden wiersz mojego autorstwa, który odnosi się do cytatu Shakespeara. Wiem, że autor co innego miał na myśli, aczkolwiek dla mnie ten cytat jest rozumiany w dwojaki sposób.  Więcej o sobie opowiem w podsumowaniu 2017. Gdzieś tak za miesiąc. Cześć.