Saga Zmierzch, na ZAWSZE!
WITAM Wszystko odbyło mi się po myśli, może nie do końca...ale nie było źle ;D I tego trzeba się trzymać ;P Film obejrzany, wspomnę o nim pod koniec postu :) Najpierw zacznę od spraw przyziemnych. Szkoła...hmm...dobija, fakt. Jest CORAZ TRUDNIEJ, masakra po prostu. Ja chcę już świąt, bądź zmiany otoczenia! Nieraz już nie wytrzymuje i zastanawiam się: czy dobrze wybrałem? A może jednak nie? Zawsze dochodzę do jednego wniosku... Żałuję wyboru szkoły...Ale gdzie indziej bym się nadawał, jak nie na informatyka? Kurcze, interesują mnie książki, to fakt. Lubię muzykę. Chciałbym grać na fortepianie, niestety nie mam predyspozycji (kasy,kasy i jeszcze raz kasy...no może nie do końca ja a moi rodzice) Chciałbym się jakoś rozwijać, ale nie mogę... po prostu nie mogę... Dlaczego ludzie nie mają dostępu do tego czego chcą się pytam?! Masakra totalna jakaś...Bez kitu... Kręci mnie też teatr. Zawsze lubiłem odtwarzać jakieś rólki...Jest jednak mały problem...Otóż za bardzo jestem nieśmiały, choć moż...