Rehash 2016, część III.
Witam w ostatniej części podsumowującej moje życie w roku 2016! :)
Wrzesień - Grudzień
- jarałem się, że każdy idzie do szkoły, a ja już nie muszę, bo ją ukończyłem ;)
- zacząłem obawiać się lekko studiowania, słowa niepocieszenia otaczały mnie zewsząd. Ludzie są najlepsi... -,-
- taśma łącząca mój matrycę laptopa z jego płytą główną mi się zepsuła, więc musiałem zacząć podłączać laptopa do osobnego monitora... i siedziałem tak do końca roku, bo każdy kogo znałem i ufałem i się nie wstydziłem zanieść, wyjechał studiować daleko, a serwisom, najzwyczajniej w świecie nie ufałem.
- okropne, długie wykopki w tym roku mam za sobą...
- moje pierwsze zajęcia na studiach; wrażenia neutralne.
- coraz większe wgłębianie się w życie studenckie.
- pochłonęła mnie atmosfera Haloween, oraz Dnia Wszystkich Świętych. Słucham mrocznych piosenek i w ogóle... xD
- zacząłem tęsknić za szkołą, której nie lubiłem... o.0
- w dość szczególny sposób byłem na bieżąco z wyborami prezydenckimi w USA. Mimo całej nienawiści ze strony mediów i gwiazd wszelkiego formatu, byłem jednak za Donaldem Trumpem.
- dodałem już ostatnie rzeczy/dodatki do mojego pokoju i w zasadzie jest już praktycznie w 100% gotowy
- śnieg, śnieg i jeszcze raz śnieg... oczywiście w święta czarno! -,-
- całkiem luźny grudzień, wiele odwołanych zajęć na uczelni
- wysłałem wreszcie do naprawy wieżę stereo, żeby nie chrząkała... no i została naprawiona i jestem bardzo zadowolny :)
- zaczęli mnie irytować ludzie ze studiów (ich dziwne zachowanie)
- dotknęła mnie bardzo sytuacja w Niemczech, gdzie zabito polskiego kierowcę tira.
- dużo roboty na święta i na sylwestra z ciastami i sałatkami, ale chociaż było co jeść! :D
- pierwszy raz w życiu aż tak bolał mnie brzuch... aż wiłem się na łóżku, mam nadzieję, że więcej już mnie nie będzie tak bolał...
- święta bez nastroju, oraz całkiem nudny sylwester (jak zwykle)
To tyle, widzę, że ostatnia częśc wyszła najkrótsza... a to dlatego, że było dość monotonna. Do tego, w tym okresie zacząłem oglądać seriale (powroty sezonów, w tym całkiem nowe)
W tym roku jednak napisałem 2 dość ciekawe życiowe posty, które one dobrze podsumowują najważniejsze aspekty tego roku...
Warto żyć. oraz Wrażenia ze studiowania
Polecam. A na dzisiaj to koniec, kolejne części podsumowań pojawią się już wkrótce. Będą one jednak dotyczyły seriali, filmów, książek, oraz muzyce. Czyli tego, co w moim życiu (jak do tej pory) było najprzyjemniejszego.
Na razie! :)
Wrzesień - Grudzień
- jarałem się, że każdy idzie do szkoły, a ja już nie muszę, bo ją ukończyłem ;)
- zacząłem obawiać się lekko studiowania, słowa niepocieszenia otaczały mnie zewsząd. Ludzie są najlepsi... -,-
- taśma łącząca mój matrycę laptopa z jego płytą główną mi się zepsuła, więc musiałem zacząć podłączać laptopa do osobnego monitora... i siedziałem tak do końca roku, bo każdy kogo znałem i ufałem i się nie wstydziłem zanieść, wyjechał studiować daleko, a serwisom, najzwyczajniej w świecie nie ufałem.
- okropne, długie wykopki w tym roku mam za sobą...
- moje pierwsze zajęcia na studiach; wrażenia neutralne.
- coraz większe wgłębianie się w życie studenckie.
- pochłonęła mnie atmosfera Haloween, oraz Dnia Wszystkich Świętych. Słucham mrocznych piosenek i w ogóle... xD
- zacząłem tęsknić za szkołą, której nie lubiłem... o.0
- w dość szczególny sposób byłem na bieżąco z wyborami prezydenckimi w USA. Mimo całej nienawiści ze strony mediów i gwiazd wszelkiego formatu, byłem jednak za Donaldem Trumpem.
- dodałem już ostatnie rzeczy/dodatki do mojego pokoju i w zasadzie jest już praktycznie w 100% gotowy
- śnieg, śnieg i jeszcze raz śnieg... oczywiście w święta czarno! -,-
- całkiem luźny grudzień, wiele odwołanych zajęć na uczelni
- wysłałem wreszcie do naprawy wieżę stereo, żeby nie chrząkała... no i została naprawiona i jestem bardzo zadowolny :)
- zaczęli mnie irytować ludzie ze studiów (ich dziwne zachowanie)
- dotknęła mnie bardzo sytuacja w Niemczech, gdzie zabito polskiego kierowcę tira.
- dużo roboty na święta i na sylwestra z ciastami i sałatkami, ale chociaż było co jeść! :D
- pierwszy raz w życiu aż tak bolał mnie brzuch... aż wiłem się na łóżku, mam nadzieję, że więcej już mnie nie będzie tak bolał...
- święta bez nastroju, oraz całkiem nudny sylwester (jak zwykle)
To tyle, widzę, że ostatnia częśc wyszła najkrótsza... a to dlatego, że było dość monotonna. Do tego, w tym okresie zacząłem oglądać seriale (powroty sezonów, w tym całkiem nowe)
W tym roku jednak napisałem 2 dość ciekawe życiowe posty, które one dobrze podsumowują najważniejsze aspekty tego roku...
Warto żyć. oraz Wrażenia ze studiowania
Polecam. A na dzisiaj to koniec, kolejne części podsumowań pojawią się już wkrótce. Będą one jednak dotyczyły seriali, filmów, książek, oraz muzyce. Czyli tego, co w moim życiu (jak do tej pory) było najprzyjemniejszego.
Na razie! :)
Komentarze
Prześlij komentarz