"Jakoś"

Cześć, Witam, Elo...

Ferie. Nadszedł (znowu) czas wolny od szkoły.
Tym razem nie oczekiwałem tak zbytnio tych wolnych dni, gdyż jak na razie miałem energię zebraną na feriach świątecznych... Co do szkoły. Mógłbym jeszcze pochodzić spokojnie przez cały styczeń. Może i nawet połowę lutego? 
Tak czy owak, wolne było. Jakoś mi to w tej chwili obojętne jest... 
Co za ironia. xD

Ostatnimi czasy "zabrali" mi internet. Ale na szczęście od wczoraj wróciła pełna prędkość i jestem znów happy. Z wolnym netem zmagałem się od ponad tygodnia, stąd brak posta na blogu, za co przepraszam. Zresztą, jak ktoś obserwował mojego twittera, wiedział o wszystkim na bieżąco. (Jakoś twitter zdołał mi się załadować, choć z trudem... Facebook się już niestety nie ładował...)
Przebrnąłem, więc tak ten trudny okres i oto: tu jestem :)

Wziąłem się za pisanie książki... Tak... Wkrótce pomalutku będę udostępniał nowe rozdziały, na przeznaczonym do tego blogu...
Writter | Be-ing Human
Zapraszam! :)

A szkoła? Pierwszy semestr zakończył się... W miarę udanie. Miał być lepszy niż pierwszy semestr, z klasy pierwszej... Tyle, że miał.
Summa sumarum wyniki są, o ironio takie same jak te z ubiegłego roku. Ani lepiej, ani gorzej. 
Cóż, na koniec roku będzie lepiej. Ja się już o to postaram! xD

Wróciły seriale: Being Human i Teen Wolf.... do tego w tym tygodniu powrócił po przerwie The Orginals, a w następnym tygodniu wróci The Vampire Diaries, z setnym odcinkiem.
MAM CO OGLĄDAĆ.
Z trzech pierwszych tytułów najbardziej spodobał mi się odcinek "pierwotnych"
Dziesiąty odcinek był taki... ZAJEBISTY.
Sorry, za przekleństwa... Ale inaczej nie potrafiłem określić w jednym słowie ten odcinek.
Jakby zabrano mi pamiętniki, wiem, że jeśli pierwotni zostaną, to zdołam przeżyć. Zdołam! :)

I co jeszcze? Tak w wielkim skrócie:
Dzisiaj wybieram się z rodzinką do wujka, na imieniny...
No i Magda wybiera się na studniówkę... 
A Tofik wciąż szaleje...
Stara Bida xD

Na dzień dzisiejszy to tyle.  Najbliższy post, który się pojawi, ujrzycie na Writterze
Narq! :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przeczucia...

Rehash 2016, część III.

Wielkie nic.