Bez zmian.

Nowy rok... Można by było stwierdzić, że nowe życie.
Ja jednak nie widzę w tym różnicy. Jest, jak to mówią: po staremu...

WITAM :)

Podświadomie wyczekiwałem jakichś zmian, dotyczących tego roku... No ale jakoś obyło się bez nich. Życie toczy się dalej. Nie widzę żadnej różnicy pomiędzy rokiem ubiegłym a obecnym. 
Cóż...

Kolejna sprawa, o której chciałbym wspomnieć... Przeczytałem Kosogłosa. Skończyłem czytać gdzieś po północy, dlatego ostatnie rozdziały, z miłą chęcią sobie jeszcze powtórzę. Może jakiś szczegół mi uciekł?
A co do książki... No super. Smutna trochę. Niby jest jako tako happy end... 
Niestety. Nie do końca wszystko dobrze się kończy. 
Jak dla mnie - pierwsza wojenna książka, która się mi spodobała :P
Kosogłos różni się od pozostałych dwóch części... Zdecydowanie. I filmy będą się różnić. Nie mogę się doczekać, jak je zekranizują! 
Dramat psychologiczno-polityczno-wojenny. Nic dodać, nic ująć.
POLECAM całą sagę Igrzysk.

A tak poza tym... Już w tym tygodniu wraca Teen Wolf. Cieszę się, gdyż obecnie (od 2-3 tygodni) nie mam żadnego serialu. Dlatego przerzuciłem się na filmy :)
Zazwyczaj oglądam starocie...
Na przykład wczoraj wieczorem oglądałem na dvd Kevina... drugą część.
Cóż, Polsat nie będzie rządził tym, kiedy to będę mógł oglądać Kevina, a kiedy nie. Haha xD

Dwa dni szkoły, a zdenerwowali mnie, jakbym chodził do niej przez cały tydzień...
Oczekuję poprawy sytuacji! :)

Na dzień dzisiejszy - to tyle. 
Do szybkiego "zobaczenia" :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przeczucia...

Rehash 2016, część III.

Wielkie nic.