Rehash 2016, część IV.

Witam w kolejnej części podsumowującej ubiegły rok. Podsumowania aspektu, związanego z życiem zostało zakończone, czas przejść do mniej przyziemnyh rzeczy, typu: przeczytane książki, obejrzane filmy czy seriale, czy przesłuchane piosenki z 2016 roku.

Zaczynjamy, więc...

KSIĄŻKI: 

To był kolejny słaby rok. Niestety, dawny zapał do czytania książek nie powrócił, ale najgorzej nie było. W końcu osiągnąłem proges, wobec ostatniego roku.

Udało mi się odświeżyć całą sagę Akademii Wampirów, dodatkowo, przeczytałem również całą sagę Kronik krwi. Czyli w sumie 12 książek (głownie przez okres wakacyjny, maj-czerwiec)
Większość z nich przeczytałem już wcześniej, ale ostatnich dwóch części Kronik krwi nie.
Z tego co pamiętam 5 część okazała się być najlepsza. Po 6, ostatniej miałem odczucia, że za dużo się w niej działo, autorka na siłę chciała skończyć sagę. Czułem, że 100 stron więcej sprawiołoby, że książka byłaby lepsza... Ale ogólnie oceniam pozytywnie Kroniki krwi.

Jednak najbardziej zadowolony jestem z faktu, że w ostatnich miesiącach 2016 ukończyłem pisać swoją książkę! A w zasadzie sequel...
Obecnie mam te książki scalone w jedną, ponieważ ze względu na ilość stron, tak będzie lepiej w przyszłości wydrukować, czy coś...
Zabawne jest to, że bardzo często myślę o trzeciej, ostaniej części (już od samych wakacji 2016) ale nie chcę znów zaczynać. Wolałbym odpocząc od tego uniwersum, w końcu byłem przy tym projekcie przez kilka lat. Jeśli coś się zmieni w ciągu 2017 roku, na pewno Was o tym poinformuję. Najwięcej informacji o moich książkach znajdziecie w zakładce Social media, tutaj na blogu...

Oprócz wyżej wymiononych przeczytanych i napisanych książek, przeczytałem scenariusz...
Czyli niezłą podróbkę Harrego Pottera. O tym się jednak nie wypowiem. W większości opinii zgadzam się ze Strefą Czytacza na YouTube. Tyle o tym.

Ten rok, kolejny już z rzędu oceniam negatyqwnie, mimo widocznej poprawy. Wciąż mam nadzieję, że wrócę na dobre do czytania. Ksiązki się kurzą. Czasami coś nawet kupię. Więc szkoda, że się marnują... Winowajcą jestem ja. Może i komputer i Internet, ale jednak to ode mnie wszystko zależy. Jakbym się postarał, mógłbym coś zmienić.

Z tego co kojarzę zakupiłem pozostałe cześći sagi Niezgodnej z filmowymi okładkami, 2 pozostałe części Kronik krwi, a także Harrego Pottera 8, oraz wszystkie tomy Opowieści z Narnii.  Tyle. 

Wbrew pozorom, kategoria związana z książkami była dość długa. Rozpisałem się :D


FILMY: 

Czy ten rok był lepszy, czy gorszy, porównując do poprzedniego? W tej chwili nie jestem tego świadomy. Minęło już kilka miesięcy 2017 roku i będę musiał się skupić, aby przypomnieć sobie, co najbardziej zwróciło moją uwagę w poprzednim roku. O mniej ważnych filmach napiszę w jednym zdaniu, gdyż nie ma sensu się bardzo o nich rozpisywać, zwłaszcza, że od niektórych pozycji, których oglądałem minął rok. 

Według mojej "twitterowej ściągawki" miałem okazję obejrzeć film z Joshem Hutchersonem, który gra Peetę w Igrzyskach śmierci. Film te był o...wampirach ;) 
Z tego co pamiętam, nieco się zdziwiłem, że tam grał. Tytuł filmu nosił: Asystent wampira. Momentami był nieco żenujący, ale po seansie jednak uznałem, że mi się podobał. Z pewnością oczekiwałbym drugiej części, jeśli takowa by powstała. Oglądałem też film pt: "Przeklęta", z tego co pamiętam również był o wampirach xD

W styczniu jak i wyżej wymienony film, obejrzałem Jurassic World i byłem nim miło zaskoczony. Jako, że tak znaną i lubianą trylogię o dinozaurach oglądałem, gdy byłem jeszcze dzieckiem, do kolejnej części miałem chcąc nie chcąc zawyżone wymagania. Cóż, miło się zaskoczyłem, więc film mi się najwidoczniej spodobał :)

Pierwszym ważniejszym filmem w 2016 roku zdecydowanie było "Zostań, jeśli kochasz". Obawiałem się, że już żaden film o tematyce podobnej do Gwiazd naszych wina już mi się nie spodoba. Dobrze, że się w tej kwestii pomyliłem. Urzekła mnie historia głównej bohaterki... a, że lubię wątki fantasy w obyczajówce, ten film był dla mnie strzełem w dziesiątkę... Może nie aż tak, ale jednak :D

Kolejnym takim filmem było Zanim się pojawiłeś (na tym filmie byłem nawet w kinie!) Historia również mnie urzekła. Film miło wspominam. Co prawda moim zdaniem był lekko kontrowersyjny, gdyż mógł on w małym stopniu, ale jednak zachęcać osoby niepełnosprawne do eutanazji... Mimo wszystko był wzruszający. A, że byłem wzruszający, to znaczy, że wzbudził większe emocje. A ja kocham oglądać filmy, które wzbudzają u mnie jakieś emocje (oprócz strachu, przy horrorach, za którymi nie przepadam)

W kinie byłem również (całkiem przypadkiem) na Pogromach duchów (a raczej pogromczyniach) Ot, całkiem przyjemny film. Zwłaszcza, że grała tam Melissa McCarthy, którą uwielbiam.

Ostatnim filmem, na który poszedłem do kina był polski film(!) Wołyń. To był pierwszy polski film, na którego sam chciałem pójść a, że zdarzyła sie ku temu okazja, to poszedłem na projekcję z dziadkiem. Co będę mówić. Film długi. Ale okropnie wstrząsający. Z tego co pamiętam, to po filmie nieswojo się czułem w otoczeniu ludzi, którzy razem z nami wychodziła z kina. W każdym bądź razie polecam. Polecam, bo trzeba być świadomym historii. Zwłaszcza takiej, o której chce się zapomnieć. 

Kolejnymi ważnymi filmami, które warto nadmienić, a miałem okazję oglądać to:

- Zwierzogród; świetna animacja,  jedna z moich ulubionych w roku 2016 (a było ich w tym roku relatywnie wiele, porównując do poprzednich lat)
- Gdzie jest Dory; chyba sequel, który mi osobiście bardziej się spodobał niż pierwsza część (tak, wiem, kontrowersyjna opinia :D)
- W głowie się nie mieści; kolejna świetna animacja. 
- Szefowa; kolejny, dosyć w porządku film z Melissą McCarthy.
- Alicja po drugiej stronie lustra; kolejny sequel, który bardziej mi się spodobał niż pierwsza cześć. I ta muzyka... <3
- Cud z nieba; świetny, baardzo wzruszający film.
a także: Juno (tak, dopiero teraz obejrzałem), oraz Księga dżungli.

W 2016 oglądałem też po raz kolejny wiele animacji... Coś mnie wzięło :D
Glównie takich znanych jak Shrek, czy Epoka Lodowcowa, więc nie ma wielkiego sensu się rozpisywać.

Wspomnę jeszcze o małym incydencie związanym z Fantastycznymi zwierzętami... Otóż zakupiłem bilet do kina, a na filmie nie byłem, niestety... No, ale cóż... Zdarza się :) Musiał być ten mój pierwszy raz :D
ps. nie poszedłem do kina bo autobusu nie było, a jak poszedłem po długim oczekiwaniu to przyjechał. Taki twist XD

Teraz już wiem czy ten rok był lepszy czy gorszy względem poprzedniego. Okazuję się, że... najbardziej sprawiedliwie byłoby, gdybym oceniłbym ten rok względem poprzedniego NEUTRALNIE. Czyli było dosyć podobnie emocjonująco jak w 2015 roku :)

Myślę tak, ponieważ w 2015 roku byłem w kinie na ważnych dla mnie filmach, w tym roku nie było takowych. Za to jednak obejrzałem więcej ciekawych filmów w domowym zaciszu. I do tego te animacje.... <3

W każdym bądź razie rok 2016 względem filmów był tak samo udany, jak rok poprzedni :)

Pozostałe kategorie, które mi pozostały to seriale i muzyka. 
Do nexta! :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przeczucia...

Rehash 2016, część III.

Wielkie nic.