Rehash 2016, część I.

Witam wszystkich w części pierwszej podsumowującej rok 2016!

Tradycyjnie, nazywam te podsumowania tzw. Rehashami. Nazwę zaczerpnąłem z krótkich filmików podsumowujących dane odcinki serialu The Vampire Diaries, które kiedyś były publikowane. Wszystko było tam streszczane i opiniowane. Z różnicą taką, że ja nie robię filmiku, a post :)

Czas przejść do pierwszej z kategorii. W tym roku, również zacznę od streszczenia tego, co działo się w moim życiu. Życie wirtualne w następnych podsumowaniach.



Styczeń - Kwiecień

- panowały wielkie mrozy

- Tofik coś chorował :(

- zainteresowałem się w większym stopniu sytuacją polityczną i światową, większą uwagę zwróciłem na wiadomości z kraju i ze świata

- podpisałem kilka petycji w różnych sprawach typu posiadanie broni w Polsce etc.

w końcu po wielu latach zrobiliśmy porządek z kasetą rodziców z wesela. Została ona obejrzana, po ponad 10 latach (!)

- zacząłem cześćiej wagarować, bo wciąż nie za bardzo dobrze się czułem.

- brałem antydepresanty.

- zdałem ostatnią kwalifikację zawodową

- przeżywałem śmierć Alana Rickmana

- irytowałem się częściej sceną polityczną (zresztą przez cały rok)

- autohipnoza mi nie wyszła #smuteg

- ostatni raz (jak się potem okazało) oddałem krew honorowo, bo z czasem zaprzestałem, bo nie miałem jak się wybrać.

- stałem się dawcą szpiku.

- wyjechałem z tatą w podróż tirem za granicą. Odwiedziłem Słowację, Węgry, Rumunię, Bułgarię, oraz Grecję. Choć nie była to typowo wycieczkowa wyprawa, to jednak dzięki niej wiele się polepszyło ze mną. Zresetowałem się. Taka ucieczka od wszystkiego wiele pomogła.

- spotakanie z siostrami nie wypaliło, nie przyjechał nasz autobus... w ogóle był to jakiś pechowy dzień

- próbne matury... nie tylko podczas zajęć, ale i po lekcjach...

- zacząłem grać w League of Legends. Spędziłem cały wolny tydzień wielkanocny na graniu ze znajomymi :D

- dostałem nowy telefon, gdzieś koło urodzin. Do tej pory jestem baardzo zadowolony :)

- męczyłem strasznie Snapchata (głównie zmiana twarzy, bez snapowania, dopiero w ostatnin kwartale roku trochę zacząłem xD)

- ostatnie dni szkoły w życiu i wielkie odliczanie do końca... :D

- ładna pogoda poprawiała mi humor.

- hejtowałem EA jak nigdy dotąd (choć przez ostatnie lata także, więc...) 

- oficjalnie stałem się absolwentem szkoły sredniej :D

Kolejne części już niebawem :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przeczucia...

Rehash 2016, część III.

Wielkie nic.