Rehash 2015, część I.
Witam wszystkich bardzo serdecznie w kończącym się już roku 2015.
Słowem wstępu przypominam, że rehashe są to krótkie filmiki z serialu The Vampire Diaries, przedstawiające co się działo w ostatnim odcinku. Wszystko jest tam komentowane, opiniowane etc.
To już jest jako tako moja mała tradycja, że co roku robię takie podsumowanie, związane z moim życiem. Tym realistycznym, jak i tym ze świata filmów, seriali oraz książek.
A, więc czas przejść do konkretów.
W tym roku, rozpocznę najpierw od tego, jak toczyło się moje życie.
Styczeń - Czerwiec
Pierwsza, zdecydowanie lepsza połowa tego roku.
[Przeglądałem wszystkie tweety z 2015]
- miałem małe problemy z Internetem.
- oddawałem krew cyklicznie + namówiłem siostrę Magdę na oddanie krwi.
- chciałem pisać książkę na laptopie xD
- zjadłem lasagnię bardzo dobrą i ciastko od dawno niewidzianej dalszej ciotki.
- podjąłem próbę pisania bloga, ale napisałem z dwa posty i jakoś mi przeszło xD
- miałem jakieś środy zawalone lekcjami.
- w ferie woziłem drzewo.
- zamówiłem sobie słuchawki. Byłem zadowolony z ich jakości :))
- jeździliśmy do lasu po drzewo... wiele dni tam spędziłem xD
- diagnozowałem kompa koleżanki.
- miałem jakieś spięcia wewnętrzne, pogorszenie nastroju itp.
- byłem z kumplami w pizzeri (która potem okazała się być moją ulubioną i chodziłem już do niej w miarę często)
- wziąłem się za porządki w płytach.
- "Jeśli tylko chcesz, możesz zmienić swoje życie..." Niestety, chcieć to ja tylko mogę -,-
- uciekałem z lekcji.
- zostałem wezwany na komisję wojskową (nie tylko ja) i nie było tam za przyjemnie, raczej nieprzyjemne wspomnienie ;/
- "Nasze życie to wieczny rozbrat marzenia z rzeczywistością." ~ Vincent van Gogh
- zostałem sam na lekcji... i sor prowadził te lekcje tylko ze mną xD
- siedziałem na dole z siostrami i rozmawialiśmy na łóżkach dziadków. W tym roku dość często tak robiliśmy xD
- "Tak blisko, a zarazem tak daleko."
- po przyjściu z komisji, w końcu przyszedł laptop zamówiony przeze mnie... ^^
- dostałem D, czyli niezdolny do walki w czasie pokoju or what... nieważne xD
- bałem się, że się obudzę, z powodu laptopa :D
- pisałem na laptopie książkę :))
- pierwszy raz oddałem osocze.
- byłem na spotkaniu rodzinnym z okazji rocznicy śmierci dziadka.
- gruntownie zmieniłem Twittera, dodałem swoje zdjęcie na avatar, więc ustawiłem swój Twitter jako prywatny, więc tylko Ci którzy mnie obserwują mogą widzieć moje tweety.
- wygrałem w "kiełbaski", oraz w "państwa-miasta" grając z siostrami.
- na urodziny poczułem się jakoś gorzej i miałem zamułę.
- cieszyłem się z nowego przystanku koło naszego domu xD
- za mną był pierwszy projekt na zawodowe, z Sieci komputerowych... niemiło to wspominam.
- piłem zmiksowane truskawki z jogurtem.
- byłem z siostrą w kinie, na pizzy, oraz na lodach i to wszystko tego samego dnia.
- drukarka zaczęła odmawiać drukowania na czarno.
- wypisywałem różne, niepokojące rzeczy.
- jadłem lody na mieście.
- oddaając osocze dostałem bluzkę, potem kocyk, a jeszcze potem ręcznik... taka była promocja na dodatkowe fanty xD
ALE LICZY SIĘ GEST! Żeby nie było, że jestem strasznym materialistą ^^
- nie chciałem wojny. No i nadal nie chcę...
- wszedłem z siostrą na jej NK i zaczepił ją jakiś pedofil, więc usunęliśmy tam konto XD
- zaczął padać śnieg, mimo, że był kwiecień... więc nie byłem z tego faktu zadowolony.
- irytowałem się, że prawie nikt nie jest zainteresowany moją książką.
- pomogłem siostrze zerwać z chłopakiem xD
- rozpocząłem prawko...
- przykro było mi siostry, że pracuje.
- wybrałem się na wybory prezydenckie i zagłosowałem tak jak chciałem :)
- pierwszy raz się bardzo źle poczułem po "osoczodawstwie".
- żyłem odejściem Niny Dobrev z TVD.
- miałem cały wolny maj, gdyż "miałem" praktyki.
- gadałem przez Skype'a z siostrą :D
- z zapartym tchem śledziłem, kibicowałem i oglądałem Eurowizję.
- kolejny projekt z Sieci komputerowych... z którego dostałem 5 :D
- pierwsze wykłady z prawka za mną...
- mój Twitter wybił ponad 4 tysiące tweetów! :D
- wydrukowałem sobie moje książki :))
- uzupełniałem dziennik praktyk.
- pierwsze upały za Nami... uff...
- dowiedziałem się, że siostra rozpoczęła prawko XD.
- pierwsze jazdy za mną...
- ojca kolega z żoną do nas przyjechali...
- uznałem, że przez neta można poznać ciekawych ludzi :)) Zacząłem obserwować Banshee, Poszukiwacza itd.... :)
- ostro zacząłem ogladać Youtube'a tak BTW.
- irytowałem się lekturami szkolnymi... oczekiwałem z utęsknieniem wakacji.
- ostatnie dni szkoły, a więc walka z ocenami.
- wzięliśmy koty z OLX... Kociaki-bliźniaki ;))
- miałem kolejny egzamin zawodowy... tym razem poszło mi znakomicie! :D
- na koniec roku uczestniczyłem w akademii.
- relacje w rodzinie się nam pogorszyły.
- odkryłem wix.com; uwielbiam tworzyć tam stronki ^^
- zakończyłem wykłady.
- zdałem egzamin wewnętrzny.
Wiem, że pisałem o takich błahostkach jak i również o takich ważnych sprawach, ale życie składa się właśnie z takich momentów... Zresztą to jest takie podsumowanie, musi być szczegółowe :D
Pierwsza połowa tego roku była dość... pracowita, ale nie było źle. Nie powinienem narzekać. Wiele rzeczy mi się udało... Nie spodziewałem się jednak co będzie mnie czekało w drugiej połowie roku... Zafundowałem sobie cierpienie na własne życzenie.
I mówią tu: bądź odważny, podejmuj decyzje...
Tej decyzji na dzień dzisiejszy chyba żałuję. Ale o tym i o innych kwestiach w drugiej części Rehashu 2015.
Już wkrótce.
Słowem wstępu przypominam, że rehashe są to krótkie filmiki z serialu The Vampire Diaries, przedstawiające co się działo w ostatnim odcinku. Wszystko jest tam komentowane, opiniowane etc.
To już jest jako tako moja mała tradycja, że co roku robię takie podsumowanie, związane z moim życiem. Tym realistycznym, jak i tym ze świata filmów, seriali oraz książek.
A, więc czas przejść do konkretów.
W tym roku, rozpocznę najpierw od tego, jak toczyło się moje życie.
Styczeń - Czerwiec
Pierwsza, zdecydowanie lepsza połowa tego roku.
[Przeglądałem wszystkie tweety z 2015]
- miałem małe problemy z Internetem.
- oddawałem krew cyklicznie + namówiłem siostrę Magdę na oddanie krwi.
- chciałem pisać książkę na laptopie xD
- zjadłem lasagnię bardzo dobrą i ciastko od dawno niewidzianej dalszej ciotki.
- podjąłem próbę pisania bloga, ale napisałem z dwa posty i jakoś mi przeszło xD
- miałem jakieś środy zawalone lekcjami.
- w ferie woziłem drzewo.
- zamówiłem sobie słuchawki. Byłem zadowolony z ich jakości :))
- jeździliśmy do lasu po drzewo... wiele dni tam spędziłem xD
- diagnozowałem kompa koleżanki.
- miałem jakieś spięcia wewnętrzne, pogorszenie nastroju itp.
- byłem z kumplami w pizzeri (która potem okazała się być moją ulubioną i chodziłem już do niej w miarę często)
- wziąłem się za porządki w płytach.
- "Jeśli tylko chcesz, możesz zmienić swoje życie..." Niestety, chcieć to ja tylko mogę -,-
- uciekałem z lekcji.
- zostałem wezwany na komisję wojskową (nie tylko ja) i nie było tam za przyjemnie, raczej nieprzyjemne wspomnienie ;/
- "Nasze życie to wieczny rozbrat marzenia z rzeczywistością." ~ Vincent van Gogh
- zostałem sam na lekcji... i sor prowadził te lekcje tylko ze mną xD
- siedziałem na dole z siostrami i rozmawialiśmy na łóżkach dziadków. W tym roku dość często tak robiliśmy xD
- "Tak blisko, a zarazem tak daleko."
- po przyjściu z komisji, w końcu przyszedł laptop zamówiony przeze mnie... ^^
- dostałem D, czyli niezdolny do walki w czasie pokoju or what... nieważne xD
- bałem się, że się obudzę, z powodu laptopa :D
- pisałem na laptopie książkę :))
- pierwszy raz oddałem osocze.
- byłem na spotkaniu rodzinnym z okazji rocznicy śmierci dziadka.
- gruntownie zmieniłem Twittera, dodałem swoje zdjęcie na avatar, więc ustawiłem swój Twitter jako prywatny, więc tylko Ci którzy mnie obserwują mogą widzieć moje tweety.
- wygrałem w "kiełbaski", oraz w "państwa-miasta" grając z siostrami.
- na urodziny poczułem się jakoś gorzej i miałem zamułę.
- cieszyłem się z nowego przystanku koło naszego domu xD
- za mną był pierwszy projekt na zawodowe, z Sieci komputerowych... niemiło to wspominam.
- piłem zmiksowane truskawki z jogurtem.
- byłem z siostrą w kinie, na pizzy, oraz na lodach i to wszystko tego samego dnia.
- drukarka zaczęła odmawiać drukowania na czarno.
- wypisywałem różne, niepokojące rzeczy.
- jadłem lody na mieście.
- oddaając osocze dostałem bluzkę, potem kocyk, a jeszcze potem ręcznik... taka była promocja na dodatkowe fanty xD
ALE LICZY SIĘ GEST! Żeby nie było, że jestem strasznym materialistą ^^
- nie chciałem wojny. No i nadal nie chcę...
- wszedłem z siostrą na jej NK i zaczepił ją jakiś pedofil, więc usunęliśmy tam konto XD
- zaczął padać śnieg, mimo, że był kwiecień... więc nie byłem z tego faktu zadowolony.
- irytowałem się, że prawie nikt nie jest zainteresowany moją książką.
- pomogłem siostrze zerwać z chłopakiem xD
- rozpocząłem prawko...
- przykro było mi siostry, że pracuje.
- wybrałem się na wybory prezydenckie i zagłosowałem tak jak chciałem :)
- pierwszy raz się bardzo źle poczułem po "osoczodawstwie".
- żyłem odejściem Niny Dobrev z TVD.
- miałem cały wolny maj, gdyż "miałem" praktyki.
- gadałem przez Skype'a z siostrą :D
- z zapartym tchem śledziłem, kibicowałem i oglądałem Eurowizję.
- kolejny projekt z Sieci komputerowych... z którego dostałem 5 :D
- pierwsze wykłady z prawka za mną...
- mój Twitter wybił ponad 4 tysiące tweetów! :D
- wydrukowałem sobie moje książki :))
- uzupełniałem dziennik praktyk.
- pierwsze upały za Nami... uff...
- dowiedziałem się, że siostra rozpoczęła prawko XD.
- pierwsze jazdy za mną...
- ojca kolega z żoną do nas przyjechali...
- uznałem, że przez neta można poznać ciekawych ludzi :)) Zacząłem obserwować Banshee, Poszukiwacza itd.... :)
- ostro zacząłem ogladać Youtube'a tak BTW.
- irytowałem się lekturami szkolnymi... oczekiwałem z utęsknieniem wakacji.
- ostatnie dni szkoły, a więc walka z ocenami.
- wzięliśmy koty z OLX... Kociaki-bliźniaki ;))
- miałem kolejny egzamin zawodowy... tym razem poszło mi znakomicie! :D
- na koniec roku uczestniczyłem w akademii.
- relacje w rodzinie się nam pogorszyły.
- odkryłem wix.com; uwielbiam tworzyć tam stronki ^^
- zakończyłem wykłady.
- zdałem egzamin wewnętrzny.
Wiem, że pisałem o takich błahostkach jak i również o takich ważnych sprawach, ale życie składa się właśnie z takich momentów... Zresztą to jest takie podsumowanie, musi być szczegółowe :D
Pierwsza połowa tego roku była dość... pracowita, ale nie było źle. Nie powinienem narzekać. Wiele rzeczy mi się udało... Nie spodziewałem się jednak co będzie mnie czekało w drugiej połowie roku... Zafundowałem sobie cierpienie na własne życzenie.
I mówią tu: bądź odważny, podejmuj decyzje...
Tej decyzji na dzień dzisiejszy chyba żałuję. Ale o tym i o innych kwestiach w drugiej części Rehashu 2015.
Już wkrótce.
Komentarze
Prześlij komentarz