Rehash 2014, część III.
No cześć :)
Oto przed Wami trzecia część mojego rehashu roku 2014.
KATEGORIA: FILM.
STYCZEŃ-KWIECIEŃ:
- w kwietniu byłem w kinie na filmie "Noe: Wybrany przez Boga". Zazwyczaj nie jaram się filmami takiego gatunku, ale "Noego..." pozytywnie wspominam. Pamiętam, że wybrałem się na ten film z Elizą (znajomą).
- obejrzałem nieco porąbany, ale fajny film pt: "Kwiaty na poddaszu". Mimo mieszanych uczuć, polecam ten film jak najbardziej.
MAJ-SIERPIEŃ:
- Po raz kolejny obejrzałem "2012". Jest to mój ulubiony film katastroficzny.
- obejrzałem "Akademię Wampirów". Pozytywnie mnie zaskoczył. Od ręki przeszedł do kanonu moich ulubionych filmów.
- wspierałem akcję dotyczącą nakręcenia drugiej części "Akademii...". Niestety do tej pory nie doczekaliśmy się potwierdzenia, że "Frostbite" powstanie...
- zrobiłem z siostrami mały seans, gdzie obejrzeliśmy ponownie "Igrzyska Śmierci", "Akademię...", "Intruza" oraz "Wiecznie Żywego".
- jarałem się jak głupi, pierwszym zwiastunem "50 Twarzy Greya", jak i zwiastunem "Kosogłosa", części pierwszej.
- miałem okazję zobaczyć "Niezgodną". Oczywiście ten film spotkał taki sam los jak i "Akademii..." i od razu dołączył do grona moich ulubionych. Te całe frakcje, były całkiem interesujące. Chyba trafiłbym do "Prawości". Bo na pewno nie do "Altruizmu", "Nieustraszoności", czy "Serdeczności". Co najwyżej trafiłbym do "Erudycji" xD
- powtórzyłem sobie "W pierścieniu ognia", tym razem w HD.
- miałem zamiar iść do kina na "Lucy", ale zrezygnowałem.
WRZESIEŃ-GRUDZIEŃ:
- miałem chęć iść do kina na "Więzień Labiryntu", tyle, że w kinie, w moim mieście, w ogóle go nie grano. Żenada.
- poszedłem ze szkołą na "Miasto 44". Jak na polski film, to był on całkiem-całkiem. Tyle, że te "Miasto...", to nie moja bajka, jeśli chodzi o filmy.
- obejrzałem kontynuację "Kwiatów na poddaszu" i... film okazał się być dobry, ale nie aż tak dobra jak część pierwsza. Czasami miałem wrażenie, że był on za nadto patologiczny.
- zrobiłem sobie re-watch całej "Sagi Zmierzch". Oceniłem pierwszą część na nieco kiczowatą. W drugiej najbardziej przypadła mi do gustu muzyka. W trzeciej części irytowałem się, że pominięto za wiele wątków. "Przed Świtem 1" okazało się być najlepsze, a jeśli chodzi o "Przed Świtem 2", był podobny problem, jak z części trzeciej, ale zrekompensowała to bitwa.
- głosowałem na "People Choice Awards 2015".
- obejrzałem świetny film, na którym się wzruszyłem. Mowa oczywiście o "Gwiazd naszych wina". Całkiem zaskakujący, ludzki i przypominający o problemach innych. Polecam gorąco.
- byłem w kinie na Kosogłosie, części pierwszej. Uznałem, że jest on ciut lepszy od "W pierścieniu ognia". To był mój pierwszy film, który obejmował tematykę wojenną, a tak mi się spodobał...
- obejrzałem "Więźnia Labiryntu". Film mi się spodobał. I to nawet bardzo, ale nie na tyle, żeby dołączyć do grona moich "the best".
- irytowałem się nowym wyglądem serwisu Filmweb.
- przetłumaczyłem napisy do "Kosogłosa", części pierwszej. Całkowicie sam xD Teraz już wiem, na własnej skórze, jak to jest tłumaczyć film. Od tamtego momentu jestem jeszcze bardziej wyrozumiały dla tłumaczy moich seriali. Jestem też o wiele bardziej pełny podziwu z takich ludzi. Wielkie brawa dla tłumaczy!
Podsumowując: sądzę, że ten rok, jeśli chodzi o filmy, był nieco gorszy, od roku poprzedniego. Choć odkryłem w tym roku także wiele ciekawych filmów, w roku ubiegłym mogłem się pochwalić większą ilością tytułów. Ponadto, w roku 2014, bywałem w kinie nie tak często, jak w roku poprzednim.
Mimo to oceniam ten rok NEUTRALNIE, pod względem filmów. Nie mógłbym go nazwać dobrym, porównując go z rokiem 2013.
Na dzisiaj to tyle! :)
W kolejnym rehashu wspomnę o muzyce i zrobię zestawienie z kategoriami, jak było to zrobione tutaj. (Pod koniec posta)
See you next time.
Oto przed Wami trzecia część mojego rehashu roku 2014.
KATEGORIA: FILM.
STYCZEŃ-KWIECIEŃ:
- w kwietniu byłem w kinie na filmie "Noe: Wybrany przez Boga". Zazwyczaj nie jaram się filmami takiego gatunku, ale "Noego..." pozytywnie wspominam. Pamiętam, że wybrałem się na ten film z Elizą (znajomą).
- obejrzałem nieco porąbany, ale fajny film pt: "Kwiaty na poddaszu". Mimo mieszanych uczuć, polecam ten film jak najbardziej.
MAJ-SIERPIEŃ:
- Po raz kolejny obejrzałem "2012". Jest to mój ulubiony film katastroficzny.
- obejrzałem "Akademię Wampirów". Pozytywnie mnie zaskoczył. Od ręki przeszedł do kanonu moich ulubionych filmów.
- wspierałem akcję dotyczącą nakręcenia drugiej części "Akademii...". Niestety do tej pory nie doczekaliśmy się potwierdzenia, że "Frostbite" powstanie...
- zrobiłem z siostrami mały seans, gdzie obejrzeliśmy ponownie "Igrzyska Śmierci", "Akademię...", "Intruza" oraz "Wiecznie Żywego".
- jarałem się jak głupi, pierwszym zwiastunem "50 Twarzy Greya", jak i zwiastunem "Kosogłosa", części pierwszej.
- miałem okazję zobaczyć "Niezgodną". Oczywiście ten film spotkał taki sam los jak i "Akademii..." i od razu dołączył do grona moich ulubionych. Te całe frakcje, były całkiem interesujące. Chyba trafiłbym do "Prawości". Bo na pewno nie do "Altruizmu", "Nieustraszoności", czy "Serdeczności". Co najwyżej trafiłbym do "Erudycji" xD
- powtórzyłem sobie "W pierścieniu ognia", tym razem w HD.
- miałem zamiar iść do kina na "Lucy", ale zrezygnowałem.
WRZESIEŃ-GRUDZIEŃ:
- miałem chęć iść do kina na "Więzień Labiryntu", tyle, że w kinie, w moim mieście, w ogóle go nie grano. Żenada.
- poszedłem ze szkołą na "Miasto 44". Jak na polski film, to był on całkiem-całkiem. Tyle, że te "Miasto...", to nie moja bajka, jeśli chodzi o filmy.
- obejrzałem kontynuację "Kwiatów na poddaszu" i... film okazał się być dobry, ale nie aż tak dobra jak część pierwsza. Czasami miałem wrażenie, że był on za nadto patologiczny.
- zrobiłem sobie re-watch całej "Sagi Zmierzch". Oceniłem pierwszą część na nieco kiczowatą. W drugiej najbardziej przypadła mi do gustu muzyka. W trzeciej części irytowałem się, że pominięto za wiele wątków. "Przed Świtem 1" okazało się być najlepsze, a jeśli chodzi o "Przed Świtem 2", był podobny problem, jak z części trzeciej, ale zrekompensowała to bitwa.
- głosowałem na "People Choice Awards 2015".
- obejrzałem świetny film, na którym się wzruszyłem. Mowa oczywiście o "Gwiazd naszych wina". Całkiem zaskakujący, ludzki i przypominający o problemach innych. Polecam gorąco.
- byłem w kinie na Kosogłosie, części pierwszej. Uznałem, że jest on ciut lepszy od "W pierścieniu ognia". To był mój pierwszy film, który obejmował tematykę wojenną, a tak mi się spodobał...
- obejrzałem "Więźnia Labiryntu". Film mi się spodobał. I to nawet bardzo, ale nie na tyle, żeby dołączyć do grona moich "the best".
- irytowałem się nowym wyglądem serwisu Filmweb.
- przetłumaczyłem napisy do "Kosogłosa", części pierwszej. Całkowicie sam xD Teraz już wiem, na własnej skórze, jak to jest tłumaczyć film. Od tamtego momentu jestem jeszcze bardziej wyrozumiały dla tłumaczy moich seriali. Jestem też o wiele bardziej pełny podziwu z takich ludzi. Wielkie brawa dla tłumaczy!
Podsumowując: sądzę, że ten rok, jeśli chodzi o filmy, był nieco gorszy, od roku poprzedniego. Choć odkryłem w tym roku także wiele ciekawych filmów, w roku ubiegłym mogłem się pochwalić większą ilością tytułów. Ponadto, w roku 2014, bywałem w kinie nie tak często, jak w roku poprzednim.
Mimo to oceniam ten rok NEUTRALNIE, pod względem filmów. Nie mógłbym go nazwać dobrym, porównując go z rokiem 2013.
Na dzisiaj to tyle! :)
W kolejnym rehashu wspomnę o muzyce i zrobię zestawienie z kategoriami, jak było to zrobione tutaj. (Pod koniec posta)
See you next time.
Komentarze
Prześlij komentarz