Jak to jest pisać... - post z bloga Be-ing Human.
Witam.
Zbliża się już nowy, 2014 rok...
A ja napisałem kolejny rozdział książki. Jeśli zaglądacie na RÓŻNE>Newsy spod "pióra", jesteście wtedy na bieżąco z moim postępem pisania książki. Ukończyłem już jedenaście rozdziałów. Czuję, że jestem na półmetku. Ciągle myślę o tym, co mogłoby się zdarzyć... jeszcze przed przyjazdem Belli do Forks. Dzisiaj postanowiłem podzielić się moimi wrażeniami z pisania książki.
Otóż: ogólny zarys miał polegać na tym, co chciałbym, żeby w tej książce się znalazło.
Na początku chciałem przedstawić historię brata Belli (sam tę postać stworzyłem, a tak propos)
Mini powieść działa, więc na zasadzie: "Co by było gdyby...". I tak zacząłem swoją zabawę. A, że chciałem, żeby ta postać nie była zwyczajną, zrobiłem z niej czarodzieja. Ciekawe połączenie: czarodzieje i wampiry? Wiem, że te istoty, dla niektórych się "gryzą", nie pasują do siebie...Cóż. Ta książka to tylko fan fiction.
Pierwszy tom miał opowiadać o okresie: pół roku przed pojawieniem się Belli w Forks. Potem postanowiłem dodać do tej książki, jeszcze chwile z Bellą.
Teraz jednak wpadłem na pomysł, żeby książka mogła się zakończyć na tym, że Bella dowiaduje się o wampirach, a jej brat Jeremy znał tą tajemnicę wcześniej, i jej tego nie zdradził.
Przewidywałem 22 rozdziały.A jak będzie finalnie, tego nie wiem. Jestem już na 11. W tym jedenastym Jeremy poznaje się z Cullenami. Mam wielką chęć przedstawić dokładnie przez następne kilka rozdziałów, jego relacje z rodziną wampirów. Chcę żeby on w to głębiej wchodził. I gdy osiągnę punkt kulminacyjny (Jeremy i Cullenowie są najlepszymi przyjaciółmi) pojawia się Bella i domek z kart się zaczyna rozsypywać.
Nagle, z dnia na dzień Jeremy musi ukrywać swoją bliższą znajomość z Cullenami, ze względu na siostrę. Potem gdy już ona się dowiaduje o tym wszystkim, staje się w centrum uwagi. A Jeremy idzie w cień. Chcę, żeby postać, którą na początku otrzymujemy: chłopak beztroski, nie lubiący być w centrum uwagi przekształcił się. Wkroczyć ma zazdrość. Może nie taka ujawniająca się na zewnątrz, ale dusząca się w sobie. Właśnie jeszcze przed tymi sytuacjami chcę zakończyć tom pierwszy i rozpocząć drugi. W drugim tomie postać Jacoba stanie się najlepszym przyjacielem Jeremyego. Niestety Bella przyjdzie do niego ze swoją depresją i... znów Jeremy schowa się w cień. Chcę tak zmanipulować postaciami, żeby doszło do całkiem realnych sytuacji. Może mała kłótnia Belli z Jeremym? Kto wie?
Jeśli komuś nie odpowiadały ckliwe sytuacje Belli, teraz będziemy się na nie przyglądać ze strony osoby przyglądającej się temu wszystkiemu...Nie ma tam opisów typu: "jak ja cie kocham.." i tak przez kilka kartek.
I tak pomału chcę przeprowadzić moja postać, przez wszystkie tomy sagi Zmierzch i zobaczyć jak się zmieni, oraz do jakiego stopnia zachowa swoje dawne modele zachowań.
Bo są jeszcze tajemnice. One tylko czekają na ujawnienie. Jak nie w tej sadze, to może innej?
Dzisiaj chciałem tylko podzielić się swoimi spostrzeżeniami itp. Dawno nie miałem posta na taki temat. Przypominam nadal o poście podsumowującym ten rok.
Może i nawet pojawią się dwa. Jeden podsumowujący świat nierealny (seriale, filmy, książki, z którymi miałem w tym roku radość się spotkać), oraz drugi ten realny (szkoła, dom, rodzina?)
Zobaczymy!
A tymczasem - do następnego razu! :)
Komentarze
Prześlij komentarz