Finał.

Finał. Finał miesiąca kwiecień (jak do tej pory najlepszego z tych wszystkich)

Witam Was w pierwszym dniu miesiąca "Maj" xD
Jakże pochmurnym... deszczowym i w ogóle...
Ale to nic :) Chwila odpoczynku od tych gorących dni nie zaszkodzi :D
Fajnie jakby jutro było ciepło. Wybieram się z Madzią do miasta. Po małe "zakupy".
Także jutro oczekuje słońca. I tyle w tym temacie.

Finał "Pamiętników..." też się zbliża wielkimi krokami. Po nudnym ostatnim odcinku, spowodowanym "The Originals", w ten czwartek szykuje się coś ciekawego :)
Spoiler ! ! ! [jeśli chcesz zobaczyć przeciągnij lewym przyciskiem myszki pod tym zdaniem] 
Torturowanie Eleny, przez braci Slavatore, a potem przez samą Katherine xD
To może być fajne :) Także Can't Wait! 

Kolejna sprawa. The Sims 3: Rajska Wyspa. Ostatnio bardzo mało pisałem o nowych dodatkach, tak więc dzisiaj wypowiem się szerzej :)
Dodatek, jak każdy inny wcześniej zapowiada się super. Czuję jednak, że z tym jednak będzie tak, nawet po zainstalowaniu. Szykuje się niezły klimacik :D
W sam raz na wakacje. Będzie trzeba go zdobyć. 
A na jesień dodatek z podróżami w czasie. Więcej o nich dowiemy się ponoć w ostatnim miesiącu maja. Pożyjemy, zobaczymy. 

A w szkole... Dwie z trzech osób, za którymi nie przepadałem przepisało się do "zetki" (zawodówki)  Dwa słowa: "to dobrze" Dodam jeszcze: "krzyżyk na drogę" 
Ta trzecia osoba nie chodzi tak często do szkoły, więc nie jest tak źle. A tak poza tym to ostatnio go polubiałem, więc może "wyrobi się". 
Jest jednak problem jeszcze z takim jednym. Zaczyna się cwanić i w ogóle jest taki wredny. Zaczynam go nie lubić... 
A właśnie! Pamiętcie jak na początku mówiłem o takim jednym co jest przemądrzały i w ogóle? 
Heh... to jest teraz jedna z osób, które najbardziej lubię w tej naszej klasie :D
Jest całkiem spoko. Po prostu na początku chciał się tak wykazać. Powiem szczerze, że na początku wszyscy robią z siebie takich "to co nie ja" a z czasem wychodzi na wierzch jakcy są. W tym przypadku też tak było. Jest git :) 
No... i powiem tak, jeśli chodzi o lekcje.
Zawodowe - w tym semestrze łatwiejsze. 
Polski - trzyma mniej więcej taki sam poziom; średni
Matma - trudniejsza, zdecydowanie.
A o reszcie przedmiotów nie będe wspomniać, bo nie zaliczają się do tych "ważniejszych" :)

I tyle, jeśli chodzi o sprawy szkolne. Hmm. Dawno o nich nie wspomniałem. Cóż, tak szkoła dała w kość. Dopiero teraz otrząsnąłem się po niej, aby o niej wspominać widocznie :)

Dzisiaj dłużej, w końcu to takie podsumowanie miesiąca.... no może nie do końca miesiąca, ale nieważne! :)
Narazie xD

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przeczucia...

Rehash 2016, część III.

Wielkie nic.