Mała wizyta...jutro

Cześć!


Jutro, o godzinie 13 +\- 
Odbędzie się spotkanie moje z moimi przyjaciółkami, na pewno będzie zbita...
To jest pewne... Jak poszła ta mała wizyta dowiedzie się już jutro na moim blogu...


Sorki, że wczoraj i przedwczoraj mało pisałem ale wyszło tak, że nie miałem czasu zbytnio pisać a wczoraj miałem w ogóle nie napisać. No ale z Dajany domu sobie pomyślałem, że coś napiszę...choć trochę...
Lepiej mało niż wcale...


Mam zamiar jutro dać mały upominek Olce i Elizie...
Bym Wam napisał co im dam, no ale mogą zobaczyć co to jest jeszcze przed godziną 13 jutro, czytając teraz na moim blogu...
Chcę aby to pozostało tajemnicą...Rozumiecie? :)
Jutro Wam napiszę co to było... ;P


Dzisiaj w szkole było nudno <buuu!!!> Lekcje jakoś leciały jakby chciały a nie mogły...
Zwłaszcza Angielski i Gegra...
Dzisiaj na W-F-ie graliśmy w pingla (ping ponga), więc było git ;D
Moja wychowawczyni jak zwykle świrowała, jak to ona...
To chociaż ona umiliła pobyt w szkole... :)


Wczoraj nie obejrzałem Julii, bo byłem u sióstr. Dziś o 8.00 była powtórka, więc wziełem w swoim dekoderze ustawiłem aby nagrało ten odcinek... Naszczęście mam dekoder z tą funkcją... nie wiem jakbym przeżył... po prostu...Bez tego dekodera... ;D


Nawet szybko ten szkolny tydzień zleciał...
Nadal oczekuję ferii...
JESZCZE 1 TYDZIEŃ MĘCZARNI...i FREE


Co szykujecie na dzień babci i dziadka? Ja dam im kwiatki w doniczce i jakąś laurkę zrobioną przez moją siostrę rodzoną Asię, która jest uzdolniona plastycznie...
A Wy? Napiszcie w komentach


A właśnie propos komentarzy... DLACZEGO nie ma ŻADNYCH komentarzy?!
Ja chcę wiedzieć co myślicie o moim blogu... 
Myślę, że może w końcu coś dodacie...


Polecam Wam kliknąć TU
W tym linku są parodie o Harrym Potterze z tekstami z youtuba... Polecam! Są tam fajne teksty i świetnie dopasowane do sceny z filmu, co prawda niektóre są śmieszne... No ale i tak polecam :)


Na dziś to tyle... Jutro napiszę na 100% bo sobota... Powiem jak było u Olki...


Do jutra! ;D

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przeczucia...

Rehash 2016, część III.

Wielkie nic.